Hity sezonu letniego – letnie gadżety reklamowe
Mimo, że wielkimi krokami zbliża się już jesień, pogoda za oknem wcale na to nie wskazuje. Upal staje się nie do zniesienia w pracy. Trudno jest się skupić na wykonywaniu służbowych obowiązków, kiedy w głowie marzy się popołudnie nad jeziorem, bieganie w stroju kąpielowym i schłodzony napój. Upał nie sprzyja efektywnej pracy, nasze myśli wciąż skupiają się na chłodnym napoju, zimnym prysznicy, czy weekendowym wypadzie nad morzę. Doskonale wiemy, że sezon letni zmierza ku końcowi i upały potrwają najdłużej 2- 3 tygodnie. Jednak przypomnijmy, jakie gadżety reklamowe sprawdzają się w ten upalny okres.
Jakie letnie gadżety reklamowe były hitem tego sezonu?
- Butelka do napojów z nadrukiem – wiadomo, że podczas tak wysokich temperatur nie możemy zapomnieć o odpowiednim nawadnianiu. Dlatego jeśli nasi klienci otrzymali od nas taki gadżet reklamowy, z pewnością został on wykorzystywany i będzie w najbliższym czasie. Każdy bidon lub butelka do napoju z naszej oferty może zostać oznakowana.

- Japonki z nadrukiem – nasze koleżanki z zespołu twierdzą, że jest to najlepsze obuwie na pogodę tego typu, są idealne na plaże. Japonki są niedrogim produktem i oczywiście na każdej parze może znaleźć się logotyp firmy. Wygodne i niewielkie – zmieszczą się w każdej walizce.
- Piłka plażowa z nadrukiem – wielkimi krokami zbliża się połowa wrześnie, jednak pogoda nas rozpieszcza i piłki plażowe wciąż nie leżą na dnie szafy! Wieczory oraz weekendy spędzać można nad wodą. Gadżet tego typu jest wykorzystywany przez dzieci, jednak nie tylko! Nasi biurowi detektywi sprawdzili to, w tym sezonie na polskich plażach dmuchaną piłką z nadrukiem bawili się również dorośli! Niewielki i niedrogi produkt, a może wspomóc skuteczne budowanie relacji z klientem.
- Ręcznik reklamowy z haftem – przecież każdy zabiera go na plażę! Skoro użytkuje go każdy, trudno, żeby nie został faworytem w naszym małym rankingu. Ręcznik reklamowy z haftem to produkt bardzo elegancki, klasyczny, idealny na plażę.

Od dekady tworzę treści dla OpenGift i prowadzę własną agencję contentową, w której zajmujemy się SEO, GEO i marketingiem. Markę znam od podszewki i wiem jedno: dobry gadżet to nie sam przedmiot, tylko emocja i historia, która za nim stoi. Na co dzień piszę, redaguję i układam strategie treści tak, żeby trafiały do ludzi i do algorytmów. SEO traktuję jak fundament, GEO jak przyszłość, a marketing jak spoiwo, które łączy jedno z drugim. Najlepszy content to dla mnie taki, którego nie widać jako reklamy, a i tak sprzedaje. Po godzinach biegam, fotografuję architekturę i kolekcjonuję absurdalne gadżety reklamowe, które potem pokazuję klientom jako przykład, czego nie robić.